Porsche Taycan: Elektryczny Przełom w Świecie Motoryzacji 2023

Elektromobilność to już nie przyszłość — to teraźniejszość, i to w pełnym, sportowym wydaniu. Gdy producent takich klasyków jak 911 czy Cayman wypuszcza samochód elektryczny, wiadomo, że nie chodzi tu o kolejny nudny środek transportu do sklepiku spożywczego. Porsche Taycan to nie tylko odpowiedź na Teslę — to odpowiedź z takim akcentem, że Elon Musk mógłby się zarumienić (czyli w końcu coś przełomowego!).

Design: Gdy elegancja spotyka Batmobil

Pierwsze, co rzuca się w oczy w przypadku Taycana, to fakt, że wygląda jak coś, co James Bond wybrałby zamiast Astona, gdyby tylko był bardziej eko. Sylwetka auta jest niska, zmysłowa i agresywna zarazem — jak rasowy kot szykujący się do skoku. Z przodu patrzy na nas para świateł, które bardziej przypominają oczy drapieżnika niż drogowe reflektory. Porsche nie poszło na kompromisy — to samochód, który mówi „umiem być grzeczny, ale wolę być szybki”.

Technologia: Przyszłość właśnie przyjechała

Porsche Taycan został naładowany technologią do granic rozsądku. Dwa (a czasem i cztery) silniki elektryczne, napęd na wszystkie koła, ponad 700 koni mechanicznych w topowym wariancie Turbo S i przyspieszenie od zera do setki w czasie, który zawstydza większość superbikerów. A to wszystko bez ryku silnika spalinowego, co może i rozczaruje petrolheadów, ale za to sąsiedzi podziękują ci przy śniadaniu.

Do tego błyskawiczne ładowanie dzięki instalacji 800V. Co to oznacza w praktyce? Jeśli znajdziesz odpowiednią stację ładowania, możesz uzupełnić akumulator do 80% w czasie krótszym niż obejrzenie odcinka ulubionego serialu. Szybko? Szybciej już chyba tylko zupki instant.

Wnętrze: Kabina statku kosmicznego z logiem Porsche

Wchodząc do środka Taycana, trudno nie poczuć, że wkroczyłeś do innego wymiaru motoryzacyjnej rzeczywistości. Cyfrowy kokpit rozciąga się przez cały przedni panel, a dotykowe ekrany są wszędzie tam, gdzie kiedyś były przyciski. Jeśli jesteś fanem analogów — przykro mi, ale Taycan mówi „Welcome to the Future”.

Jakość materiałów? Oczywiście premium — w końcu to Porsche, a nie budżetowy hatchback. A co najważniejsze, mimo sportowego charakteru, w Taycanie można naprawdę komfortowo podróżować i to z kompletem pasażerów. Bagażnik też jest, i to nie jeden, a dwa — z przodu i z tyłu. W sam raz na weekendową wyprawę po emocje (i zakupy).

Prowadzenie: Elektryczna poezja ruchu

Jeśli sądzisz, że elektryczne samochody to nudne sprzęty wożące ludzi do pracy — Porsche Taycan szybko wyprowadzi cię z błędu, i to w zakręcie przy prędkości 150 km/h. Auto prowadzi się jak po sznurku, zawieszenie adaptacyjne dopasowuje się do sytuacji na drodze, a układ kierowniczy daje takie poczucie kontroli, jakbyś operował laserowym skalpelem.

Cisza podczas jazdy? Owszem. Ale to nie oznacza nudy. Dźwięk syntetyczny generowany przez Taycana może i nie przypomina grzmotów V8, ale budzi respekt i nadaje aurę science fiction. To samochód, w którym nawet korki przestają być uciążliwe — w końcu masz z tyłu tak wiele momentu obrotowego, że czujesz się jak Flash na światłach.

Cena: Ile kosztuje przyszłość?

Nie będziemy owijać w bawełnę — Porsche Taycan to nie opcja dla posiadaczy skarbonki w kształcie świnki. Ceny zaczynają się powyżej pół miliona złotych i rosną wraz z poziomem ekstrawagancji. Ale czy można wycenić przyjemność prowadzenia czegoś, co redefiniuje pojęcie limuzyny sportowej? Jeśli masz środki i chcesz coś więcej niż tylko samochód — Taycan kusi jak pierwsza miłość. Kosztowna, ale niezapomniana.

Porsche Taycan to nie tylko kolejny elektryczny samochód — to manifest. Manifest, że sportowe osiągi i ekologia mogą iść w parze. To odpowiedź na pytanie, czy auto przyszłości może dostarczać emocji większych niż te znane dotychczas ze spalinowych klasyków. Odpowiedź brzmi: tak. I to z takim rozmachem, że konkurencja jeszcze długo będzie gonić niemieckiego giganta. Jeśli więc marzysz o aucie, które rozpędza się szybciej niż twoje myśli, a przy tym nie zostawia za sobą czarnego dymu — Taycan czeka. I raczej się nie zdenerwuje, jeśli spóźnisz się minutkę, bo i tak zdąży nadrabiać.

Przeczytaj więcej na: https://planetafaceta.pl/porsche-taycan-elektromobil-ktory-elektryzuje-wszystkich/.