Najlepsze Dramy Koreańskie 2023: Co Obejrzeć i Dlaczego Są Tak Popularne?

Jeszcze dekadę temu większość z nas mogła zapytać: „Dramy koreańskie? To jakieś dramaty o kimchi?”. Dziś odpowiedź brzmi: „Nie, to uzależniające, estetyczne, emocjonalne i wciągające seriale, które przebojem podbiły serca widzów na całym świecie — od Seulu po Siedlce”. Rok 2023 przyniósł kolejną falę k-dramowego szaleństwa, a wybór tytułów był jak menu w luksusowej restauracji: coś dla fanów romansu, miłośników kryminałów i tych, którzy nie mogą się zdecydować. Pora więc zanurzyć się w świat pastelowych filtrów, nieskazitelnych cer i historii, które potrafią rozbić serce na tysiąc kawałków (a potem poskładać). Sprawdźmy, co warto było obejrzeć w 2023 roku i dlaczego koreańskie seriale zdobywają Oscary naszych kanapowo-sercowych rankingów.

„The Glory” – zemsta najlepiej smakuje na zimno (z podpisem Netflixa)

Wszyscy wiemy, że nic nie łączy tak, jak chęć zemsty… a jeśli jeszcze gra tam Song Hye-kyo, to wiadomo, że będzie się działo. The Glory to opowieść o kobiecie, która po latach brutalnego prześladowania w szkole wraca, by wymierzyć sprawiedliwość. Ale hola hola, to nie takie proste! Tu zamiast wariackich strzelanin mamy intrygi i chłodną kalkulację. Seria stała się hitem zarówno w Korei, jak i na świecie – Netflix ledwo nadążał z serwerami. Produkcja pokazuje, że dramy koreańskie to już nie tylko romantyczne podchody, ale poważne, dramatyczne historie z poziomem scenariusza, którego nie powstydziłby się sam Hitchcock (gdyby mówił po koreańsku, rzecz jasna).

„Crash Course in Romance” – miłość w czasach matury

Co się stanie, gdy były zawodowy sportowiec, prowadzący teraz sklepik z jedzeniem, zakocha się w nauczycielu matematyki z renomowanej szkoły? Odpowiedź: powstaje urocza, pełna humoru, ale i refleksji drama, w której każdy znajdzie odrobinę siebie (albo przynajmniej swoją znerwicowaną nauczycielkę ze szkoły średniej). „Crash Course in Romance” podbił serca widzów lekkim, ale niebanalnym podejściem do tematów takich jak edukacja, relacje rodzinne i presja społeczna. A przy tym wszystko podlane zostało sosem z nieśmiałych spojrzeń, przypadkowych spotkań i… kimchi.

„Duty After School” – licealna walka z… obcymi?

Wyobraź sobie, że twoje zajęcia z WFu zostają nagle wymienione na trening strzelania… do potworów z kosmosu. Brzmi jak szkolna wersja „The Walking Dead”? Trochę tak! „Duty After School” to k-drama, która wymyka się wszystkim szufladkom. Zaczyna się jak klasyczna młodzieżówka, a potem nagle BAM – armia obcych, dramat, tragedie i wzruszenia zmieszane z absurdem. Ten serial udowadnia, że dramy koreańskie potrafią zaskakiwać fabularnie i przekraczać gatunkowe granice, prezentując zupełnie nową jakość rozrywki.

„Doctor Cha” – bohaterka po czterdziestce na ratunek swoim marzeniom

Kto powiedział, że kobieta w średnim wieku nie może być główną bohaterką k-dramy? Na pewno nie scenarzyści „Doctor Cha”. Tytułowa Cha Jeong-suk, była pani domu i zapomniana lekarka, postanawia wrócić do medycyny i… życia. Serial nie tylko bawi, ale i pokazuje problemy związane z patriarchalnym społeczeństwem i oczekiwaniami wobec kobiet. A wszystko to w formie lekkostrawnej, ale odżywczej emocjonalnie k-dramowej potrawki. Apetyt na więcej? Gwarantowany!

Dlaczego cały świat pokochał k-dramy?

Można by długo dyskutować o elementach, które sprawiają, że dramy koreańskie zdobyły globalną popularność. Czy to przez dopracowaną estetykę i kadry, które nadają się od razu na Instagrama? Może dzięki bohaterom, którzy – niezależnie od płci – potrafią wyciskać łzy? A może to przez niepowtarzalne połączenie dramatyzmu z humorem, filozofią życia i… idealnie przygotowanym bibimbapem? Faktem jest, że Azjaci potrafią pisać scenariusze, które nie tylko chwytają za serce, ale też nie obrażają inteligencji widza. Dodatkowo produkcje z 2023 roku były jeszcze bardziej zróżnicowane, ukazując szerokie spektrum tematów – od feminizmu po science-fiction z przymrużeniem oka.

Rok 2023 był dla fanów k-dram prawdziwym serialowym hitem — zaskakujący, intrygujący, a chwilami zupełnie odjechany. Czy oglądaliśmy historie o zemście? Tak. O miłości? Zawsze. O walce z obcymi? Oczywiście. O powrocie do życia w wieku 40+? Czemu nie! Dramy koreańskie ponownie udowodniły, że potrafią dotrzeć do każdego – niezależnie od wieku, płci i aktualnego stanu kanapowego. Jeśli jeszcze jakimś cudem nie zacząłeś swojej przygody z tym gatunkiem, zwolnij miejsce na liście Netflixa. Będzie potrzebne.

Przeczytaj więcej na:https://lifestylowyportal.pl/najlepsze-k-dramy-na-netflixie-i-nie-tylko-czyli-koreanskie-dramaty-i-wyciskacze-lez/