Korona Gór Polskich: Pełna Lista Szczytów i Przewodnik dla Górołazów

Góry polskie to nie tylko miejsce dla tych, którzy boją się pająków, ale wolą niedźwiedzie i kozice. To przestrzeń dla wszystkich, którzy chcą nabrać powietrza w płuca, poczuć pot na czole i trochę się zmęczyć — na własne życzenie. Jeśli chcesz połączyć miłość do trekkingu z wyzwaniem wartym InstaStory, koniecznie poznaj projekt Korona Gór Polskich. Lista szczytów zawartych w tym przedsięwzięciu to świetna motywacja do ruszenia się z kanapy, choćbyś miał ją bardzo wygodną.

Co to jest Korona Gór Polskich i skąd ten pomysł?

Korona Gór Polskich (w skrócie KGP) to inicjatywa, która narodziła się w 1997 roku z inspiracji środowiska górskiego, a dokładniej – miłośników pieszych wędrówek i członków Klubu Zdobywców Korony Gór Polskich. Celem było wytypowanie najwyższych szczytów wszystkich pasm górskich leżących w Polsce i stworzenie swoistego górskiego „zalicznika”.

Na liście znajdują się 28 szczytów – po jednym z każdego pasma górskiego. Co ważne – chodzi niekoniecznie o absolutnie najwyższe punkty, ale o te najbardziej reprezentatywne, łatwo dostępne i „turystyczne” (nie licz, że będziesz potrzebować czekana i lin wspinaczkowych – to nie Alpy, to nasze polskie Tatry i inne cudeńka).

Korona Gór Polskich – lista szczytów do zdobycia

To oczywiście crème de la crème całej zabawy. Lista szczytów, które trzeba zdobyć, by móc z dumą powiedzieć: „Mam Koronę!” obejmuje takie perełki jak:

  • Rysy – Tatrzański wysokościowiec (2499 m n.p.m.)
  • Turbacz – serce Gorców
  • Skrzyczne – najwyższy punkt Beskidu Śląskiego
  • Śnieżka – duma Karkonoszy i jedno z najbardziej wietrznych miejsc w Polsce
  • Śnieżnik – bliski sąsiad z Czechami
  • Radziejowa – piękna panorama Beskidu Sądeckiego
  • Łysica – najniższa, za to z wielką legendą Góry Świętokrzyskie

Pełna Korona Gór Polskich lista szczytów to szansa na poznanie wielu mniej znanych, ale absolutnie uroczych regionów naszego kraju. Każdy szczyt ma swój unikalny charakter, a zdobycie ich wszystkich to nie sprint, a pełnoprawny górski maraton.

Jak rozpocząć swoją przygodę z KGP?

Jeśli myślisz, że trzeba od razu zapisać się na survival albo kupować wyczynowy sprzęt za miliony monet – uspokajamy. Koronę Gór Polskich może zdobywać każdy. Klub Zdobywców prowadzi specjalne książeczki, do których wkleja się „zdobycze” w formie pieczątek (może być ze schroniska, gminy, czy innego miejsca na trasie). Kto zbierze komplet, może liczyć na oficjalny tytuł Zdobywcy i dyplom. Brzmi banalnie? A ile radości!

Najlepiej zacząć od szczytów położonych najbliżej – jeśli jesteś z południa, masz przewagę. Jeśli z Mazur – też nieźle, bo przecież każda przygoda zaczyna się od dłuższej podróży, a to już połowa frajdy.

Nie tylko dla wyczynowców – z humorem na szlak

Nie przejmuj się, jeśli Twoja forma zostawia wiele do życzenia. Trasa na Łysicę to nie Himalaje, a podejście pod Biskupią Kopę da radę nawet z niedzielnym rosołem jeszcze w brzuchu. Górskie wyprawy to nie tylko ostra kondycja – to spotkania z naturą, odkrywanie nieznanych zakątków i testowanie własnych granic (a czasem cierpliwości do współtowarzyszy).

Pro tip: nie zapominaj o właściwej motywacji. Każdy zdobyty szczyt to pretekst do ciastka w schronisku, herbatki z prądem lub regionalnego specjału. KGP to sport narodowy z domieszką turystyki kulinarnej – pycha w każdym znaczeniu.

Czy warto? Oj, bardzo warto!

Zastanawiasz się, po co ganiać po górach z plecakiem, skoro można włączyć Netflixa? Bo góry oferują coś, czego nie znajdziesz w żadnym serialu — widoki, które zapadają w pamięć bardziej niż cliffhanger, historie ludzi spotkanych na szlaku, duma z przegonienia samego siebie. Korona Gór Polskich lista szczytów to nie tylko cele do zdobycia – to gotowy plan na wiele niezapomnianych weekendów, urlopów i spontanicznych wyjazdów. No i, nie oszukujmy się, kto nie chciałby pochwalić się znajomym, że „zdobył koronę”? Brzmi królewsko!

Podsumowując: Korona Gór Polskich to więcej niż lista – to pasja, sposób na aktywność, poznawanie nieznanego i powód, by znów zakochać się w polskich krajobrazach. Nie musisz być profesjonalistą, aby zacząć – potrzebujesz odrobiny zapału, butów trekkingowych i… dobrego humoru. A reszta? Sama przyjdzie z czasem – i z wysokością n.p.m.!

Zobacz też:https://meskiespojrzenie.pl/korona-gor-polskich-lista-szczytow-do-zdobycia/